Zapas kwiatków zrobiony. Teraz czas, by je wykorzystać.
Na pierwszy ogień poszła opaska na czekoladki merci, które są podziękowaniem dla mojej rehabilitantki, która od lipca ubiegłego roku walczyła ze mną o mój powrót do pełnej sprawności po moim wypadku.
A tak się prezentują czekoladki w nowym "ubranku".



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Będzie mi miło poznać Waszą opinię na temat powyższego posta. Za wszystkie komentarze dziękuję :-)